Forum miłośników modelarstwa - PancernyKlin.pl

Pełna wersja: ZSU-57-2 "Wilk z Driny", Bośnia 1996 - Trumpeter 1:35
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witajcie, 

Czas rozpocząć nowy wątek. Tym razem przenosimy się w miejsce, gdzie jeszcze modelarsko nie byliśmy, czyli na piękne i wspaniałe Bałkany. Choć tą część Europy poznałem bardzo dobrze osobiście i interesuję się nią od kilku lat, to jakoś nie mogłem się zebrać, żeby przełożyć to też na modelarską stronę.  

Bałkany nie zawsze były takie piękne i wspaniałe i to właśnie takiego smutnego okresu będzie dotyczył niniejszy wątek. 

Jako główny bohater wystąpi samobieżne działo przeciwlotnicze ZSU-57-2 należące do oddziału „Wilki z Driny” 1. Zvornickiej Brygady Wojsk Republiki Serbskiej(VRS). 

İmage

Wydawać by się mogło, że w erze klisz i taśm filmowych niemożliwym będzie odnalezienie jakichkolwiek innych zdjęć tego wozu. Sam myślałem tak przez długi czas. Nic bardziej mylnego! Wprawdzie zajęło to prawie cztery miesiące i wymagało przewalenia kilku(nastu?) tysięcy zdjęć, filmów i stron internetowych, ale… udało się! 

Wyszedłem od zdjęcia powyżej. Pochodzi z Wiki, więc jest dobrze datowane i opisane. Zrobił je amerykański żołnierz 28 lutego 1996 roku w okolicach Zvornika. Idąc tym tropem, po jakimś czasie zawęziłem poszukiwania do miejsc, gdzie są informacje o brygadzie ze Zvornika i ogółem o Korpusie Drina VRS. 

W końcu na fanpejdżu VRS na Facebook odnalazłem to zdjęcie, podpisane jako „Wilki z Driny”. 

İmage


Okazało się, że była to jednostka sił specjalnych(policyjnych?) powołana w maju 1992 roku. Przez Serbów i bośniackich Serbów darzona uwielbieniem, z piękną legendą. Dla bośniackich Chorwatów i Boszniaków jeden z symboli masakry w Srebrenicy i wielu innych zbrodni wojennych. 

Jak z tym jest – nie rozstrzygam. Faktem jest, że podczas gdy dowódca Drińskiego Korpusu, Radislav Krstić i wielu mu podobnych siedzi za zbrodnie w więzieniach (I to w Piotrkowie Trybunalskim w wypadku Krsticia!), to dowódca „Wilków” Milan Jolović Legenda, chodzi na wolności, udziela wywiadów a nawet… odwiedził kilka tygodni temu Srebrenicę! 

Biorąc pod uwagę zawziętość Zachodu na Serbów i dość rzeczowe i kompleksowe rozstrzyganie serbskich zbrodni wojennych w Hadze – raczej nie mógł należeć do głównych zbrodniarzy. Ani on, ani jego żołnierze. Co oczywiście nie wyklucza udziału w czystkach. W okolicach ich koszar w Kozluku znaleziono bowiem masowe groby, o których niemal nic nie wiadomo… Ale nie o tym miał być wątek. 

Oprócz tego zdjęcia mam jeszcze piękny skan plakatu „Wilków z Driny”, który powstał pod koniec sierpnia 1993 roku w Kozluku na szkolnym boisku. Jak widać ZSU-57-2 musiało być na wyposażeniu oddziału obok kilku czołgów i transporterów opancerzonych. 

İmage

İmage


Jaki jest jego udział w walkach – nie wiadomo. Na żadnym wideo go nie widać, a przynajmniej ja nie znalazłem póki co. Co ciekawe, to właśnie „Wilki z Driny” jako pierwsze wkroczyły do Srebrenicy w lipcu 1995 roku, ale rzeczonego pojazdu na żadnym z nagrań nie widać. 

Ostatnie fotki, które mam pochodzą z archiwów Associated Press. Przejrzałem sobie kilkaset nagrań umieszczonych przez nich i na jednym w pewnym momencie coś przykuło moją uwagę… 

İmage

İmage

İmage


Wygląda na to, że w czasie akcji Joint Endeavor ZSU-57-2 trafiła do składu Batkovici. Film wykonano 16 kwietnia 1996 roku. Nie mam wątpliwości, że to ten sam pojazd. 

Co nam to wszystko daje? I dużo i mało. Zdjęcia nie pokazują wielu istotnych szczegółów i jeśli jakiś serbski weteran się nade mną nie ulituje, to nie dowiem się już raczej niczego ponad to, co wiem. 

Niemniej sama historia wozu i wojny w Bośni jako takiej jest niesamowicie ciekawa. Gdyby ktoś z Was chciał w przystępny sposób dowiedzieć się czegoś, to gorąco polecam kanał Piotrka Ryczka na YouTube – można sobie puścić w tle, robiąc modele. 









Żeby zbudować ten pojazd wykorzystam model Trumpetera i garść dodatków… ale może o wątpliwościach, planach i pomysłach w kolejnym poście, bo już się rozpisałem aż za nadto… 

İmage

Będę wdzięczny za wszelką pomoc, szczególnie w rozgryzaniu zdjęć – czasem pewne pozornie proste i logiczne rozwiązania mogą umknąć jednej osobie. A wielu rzeczy niestety muszę się domyślać. 

Pozdrowienia!
Skromne początki. Odcięte przednie błotniki i pocieniona reszta + lekkie podgięcie. Sklejony kadłub i układ jezdny. Środkowe wahacze zrobione jako ruchome. Koła sklejone przeszlifowane i lekko uszkodzone. Można składać Friulki i zrobić przymiarkę.

İmage

İmage
A co będzie z daszkiem ?? -dorabianko ??
Tak, z profili plastruct i polistyrenu. Tylko najpierw muszę rozgryźć całą konstrukcję, co i jak.
Szybko aktualizacja - bransoletki złożone, pasują, a zawieszenie pracuje jak należy.
İmage

İmage
Tymczasem... parę drobnych detali. Wydech wraz z osłoną, tyle błotniki, zbiorniki paliwa. Niektóre rzeczy podmieniam własnym sumptem, ale nie zamierzam wariować - wszystkiego nie będę waloryzował na siłę. Wink

İmage

İmage

Pozdrowienia!
No to działamy sobie dalej...

Tak mnie coś wzięło, żeby zrobić sobie otwartą skrzynkę... przerabianie zestawowej w grę nie wchodziło, więc wystrugałem sobie swoją. No i tak strugałem, strugałem... A potem zdałem sobie sprawę, że wielka wieża i tak prawie całą zasłoni. :mrgreen: Ale skoro zrobiłem, to jest. W wersji finalnej coś będzie podtrzymywać klapę na tej wysokości. Wyżej nie otworzę, bo wieża...

İmage

İmage

No a jak już zrobiłem jedną, to przecież obok nie postawię zestawowej, więc powoli strugam drugą. Poza tym pojawiła się listwa na przedniej płycie, wyryłem sobie linie pod spawy na kadłubie i kilka pomniejszych detali.
Kolejne detale na miejscach:

- druga skrzynka gotowa,
- uchwyt na linę holowniczą na przodzie kadłuba,
- nowe uchwyty na zbiornikach paliwa - poprzednie były słabe,
- zawiasy po przednich błotnikach i resztki mechanizmu ich podnoszenia
- i zapewne jeszcze kilka innych, mniejszych pierdółek...

İmage

İmage

Jeszcze kilka rzeczy dodam, kilka podmienię i kadłub będzie gotowy.
Ale będzie ciekawie.
Tempo piękne - też takie chciałbym mieć.
Spokojnie Panowie - po prostu miałem ostatnio więcej wolnego czasu. Święta i te sprawy.

Poza tym, jak model nie ma wnętrza to nagle okazuje się, że... nie ma czego kleić. Gdybym nie waloryzował tego i owego, to w jeden wieczór kadłub byłby gotowy.

Aktualnie zastanawiam się co robić z wnętrzem wieży. Ale chyba też coś podłubię i postrugam, bo jeszcze faktycznie model będzie gotów do malowania w dwa tygodnie i co to za zabawa? Big Grin Big Grin
(03-04-2018, 12:48)Kamil K. napisał(a): [ -> ]Aktualnie zastanawiam się co robić z wnętrzem wieży. Ale chyba też coś podłubię i postrugam, bo jeszcze faktycznie model będzie gotów do malowania w dwa tygodnie i co to za zabawa? Big Grin Big Grin

Weź się zatem za pełny skracz modeli od podstaw, a bądź pewny, że nawet przy Twoim tempie, wcześniej jak za pół roku modelu do malowania nie zdołasz przygotować Big Grin  Wink
To bardzo duża zaleta że można tak szybko zabrac się za malowanie ^^
Jak oceniasz jakosc tego modelu bo i Takom ma go w swojej ofercie.
Skracz to dla mnie za wysokie progi. Ja durną skrzynkę muszę po pięć razy poprawiać, żeby miała ręce i nogi. Big Grin

Patryk - trudno powiedzieć, nie mając Takoma w rękach. Wziąłem tego bo był tańszy o dobre 30-parę złotych. Wiem, że Takom ma radio, którego tu podobno brak i oddzielne przednie błotniki - tyle wychwyciłem z fotek inboxa. Co do detali nie mogę porównywać, jedynie podejrzewać, że oba stoją na podobnym poziomie, czyli ogólnie ładnie, ale małe detale nie powalają. Wink
No i lecimy dalej...

Udało się zrobić nowe osłony lamp. Nienawidzę tego robić, ale się jakoś udało. Jedna lampa została wyszlifowana i pocieniona, żeby został pusty klosz.
Zmieniłem też uchwyty pod te małe lampki na błotnikach(nie cholery nie wiem co to jest, wybaczcie) + jedna została wymieniona na taką bez osłony(?). Pojawiły się też kable do nich.

Na kadłubie zostało dosłownie kilka pomniejszych detali i spawy.

İmage

İmage

İmage

Pozdrowienia!
Stron: 1 2